Kupiłam też wreszcie porządne martensy w ramach wyprawki na uczelnię. A właśnie! Pierwsze zajęcia... Rocznik 92., jak czujecie się po pierwszych wykładach :p? Mi przez 2 dni przysnęło się dwa razy, taka ciekawa ta architektura. Ale tak naprawdę, to podchodzę z entuzjazmem do nowej sytuacji. Nowe miejsce, mieszkanie, harmonogram i generalnie wszystko. Najs
Ja, pyza :)
Miłe panie, które jako jedyne fryzjerki w okolicy nie wmawiały mi, że nie wolno ścinać tak długich włosów, że jutro będę żałować, że tak naprawdę lepiej będzie jak zgodzę się na piękny balejaż i wycieniowane końce... grr
kisses




















