Pokazywanie postów oznaczonych etykietą architecture. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą architecture. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 lipca 2013

260713 hi, warsaw


fell in love with the city 
at first sight it looked pretty 
we used to share the same love for grey








piątek, 21 czerwca 2013

210613 Madryt part.2

Druga część zdjęć z Madrytu.
3 dni intensywnego zwiedzania, był i Stadion Bernabeu i muzea, galerie, Brama Europy. Muzeum del Prado, ale o nim chyba coś więcej skrobnę przy następnym poście. Nawet wystawę fotografii mody moja towarzyszka dzielnie zniosła, bo obok były ratujące życie kanapy :). Nasze zmęczenie udzieliło się też aparatowi i postanowił dać temu ujście w ostrości, nad którą nie umialam zapanować, smuteczek.
Aha, za zaledwie kilka dni - Polska! Odliczam czas.
Ale z drugiej strony patrzę na tutejsze ulice i wiem, że będę tęsknić za tą architekturą.
ja, blachara
 konferencja prasowa











wtorek, 11 czerwca 2013

080613 Madrid

Życie jak w Madrycie, czyli wyprawa z ostatnich dni.
Mieszkałyśmy w samym sercu Madrytu, przy placu Puerta del Sol.
Ruch na ulicy nawet w zwykle dni jest na tyle intensywny, że czułam dyskomfort zwiedzając centrum.
targi książki obok słynnej starej chocolaterii San Ginés
aha

 ja i moje posiadłości. Pałac Królewski
Walki byków, przeciw którym protestowałam, ale jednak...
takie tam pieknosci
Museo del Prado... to zdjęcie kosztowało mnie upomnienie<3

środa, 29 maja 2013

290513 Saragossa part.5

Dzisiaj wywody z gatunku: skargi i zażalenia.
Miło jest zarwać sobie nockę albo trzy, rano spóźniać się na finalną prezentację na uczelni, gorączkowo łapać taksę, w trakcie przeglądać nerwowo swój tekst, zajechawszy jak król pod uczelnię zorientować się, że jednak się nie ma portfela, nie mieć nic na koncie, pożyczać od kolegi, którego wcale się nie lubi, biec do sali, zauważyć, że pendrive z twoją tak cholernie cenną pracą wyparował gdzieś po drodze i akurat dziś nie wziąć laptopa. Polsko, tęsknię już!

A że najgorsze zajęcia mam w poniedziałki i wtorki, kiedy moi znajomi radośnie oznajmiają: wreszcie weekend, wreszcie piąteczek! - ja kulę się na myśl, że znów nocki, znów 12 godzin na uczelni, znów stresy, znów nie wiem dokładnie co zrobić, znów znów.
Tak więc w chwilach, kiedy muszę zabrać się do pracy, przypominam sobie: hej, tak jakby chyba prowadzę blog!, i ochota na wstawienie czegoś pojawia się z większą siłą, niż normalnie. Tak jak ochota do przejrzenia zdjęć z tego co było i było dobre.










udajemy burżua, wiecie

PS. Ale ale! Właśnie pakuję walizkę i rano uciekam na kilka dni do Madrytu. tralala, zazdrośćcie mi! Jedziemy wydać ostatnie pieniądze.

niedziela, 24 marca 2013

230313 Saragossa part. 3


Niech zdjęcia opowiedzą Wam, jak tu jest!


ja - technogirl
... oczami wyobraźni zaaranżowałam to miejsce na swoje mikromieszkanie ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...